Jestem za odejściem Xaviego, ale sobie myślę, że to nie byłaby aż taka zła historia, wziął Barcelonę w ogromnym kryzysie, dał nam mistrzostwo Hiszpanii o którym chyba nikt nie marzył, kilka razy ROZWALIŁ Real, fajne czasy jak na te chude czasy ;) Będę Xaviego pamiętał głównie z czasów Abumeyanga i pierwszego sezonu Lewego. Adios generale, może kiedyś, może kiedyś...
@TR3YWAY pozdrawiam z Tarchomina gdzie wczoraj była taka zamieć że nie było widać na wyciągnięcie ręki, nie wiem kto i jak miałby na to zareagować... A porównanie jakiegoś marszu mniejszości seksualnych z pogodą to jest właśnie taki przypierdalalizm polski którego mój mózg nie ogarnia.
Nie wierzę że jest taka nagonka na Araujo, jak on i Gavi to są jedyni nietykalni w tym zespole, dwójka która kocha klub i zostawia zawsze serducho na murawie. Obniżka formy? Sam Araujo wszystkich nie obskoczy w obronie, a zauważcie jak daleko od środka był ustawiony w meczu z Realem a ile razy dobiegał do pola karnego pomagać Kounde. Facet z innej gliny, potwór szybkości i siły. Nie kupimy takiego piłkarza przez kolejne 10lat. Pozbycie się Araujo to niedorzeczność, a ludzie wytykajacy jego wiek czy kontuzjogennosc niech się zastanowią dwa razy. 25 lat to przecież minimum 5 lat prime'u.
Kounde Christensen Alonso Oriol raphinia Torres Roberto Lewandowski Balde a nawet Pedri są prędzej do odstrzału niż Araujo. O Pedrim pisałem gdzie indziej że moim zdaniem ten piłkarz jest zniszczony i odnalazłby się dopiero w drużynie gdzie inni znakomicie presują i ma za plecami piwota który mu zabierze cofanie się. Zero fizyczności, wygląda jak dziecko przy np Bellinghamie czy Valverde, i tutaj można zarobić moim zdaniem.
Chciałbym taką sportową złość zobaczyć na boisku, sezon temu widziałem w piłkarzach, że chcą pozabijać rywali dzisiaj to dzieci we mgle, które se mogą mówić
Jeżeli sam będzie dalej chciał grać dla Barcelony, to nie zgodzę się z jego sprzedażą. Od dwóch sezonów jest totalnym monstrum w obronie, wysoki, silny jak byk, szybki i zaangażowany. Jeżeli go sprzedamy to nie znajdziemy przez 10lat podobnego piłkarza (Todibo, Saliba czy Laxroi ten z Wolfsburga jak mu tam, poza zasięgiem). Po całym zespole widać spadek formy, a obronę mamy rozstrojoną, bo pomijając tysiąc innych czynników, których nie chce mi się pisać, nie mamy PIWOTA. Kogoś kto by stał w tym środku i był łącznikiem obrony z resztą zespołu, przecież teraz to my mamy notorycznie 3 kreatywnych pomocników w składzie. Gdzie taki Pedri, Gundo czy Frenkie mają służyć w destrukcji jak każdy chce cisnąć do przodu.
Pomysł na gre jest problemem, a już na pewno nie Araujo.
Poza tym, pozbywając się Araujo nasz współczynnik xDF (współczynnik doj*bania fizycznego) spadnie do niemal zera. Poza Lewym i Araujo w drużynie nie mamy mięśni, każdy to artysta chuderlak, widać to w każdym meczu. Jeszcze w poprzednim sezonie byłem zachwycony faktem, że zabieramy się za budowę ciała, Pedri miał być napakowany, Fati, Balde też miał być napakowany. Teraz patrzę na tą drużynę i widzę młodzież z sylwetki grającą mecze z klasą maturalną w szkole.
Jakbym miał sprzedawać kogoś nieoczywistego to bym się pozbył Pedriego :) Chłopak ani nie ma siły, ani z jego gry dużo nie wynika, nie presuje skutecznie. Gavi to jest piłkarz takiej sylwetki, którego możemy mieć, bo jest dynamiczny i presuje jak dzik. Pedri jest grzecznym chłopcem i szczerze mówiąc to nie widzę, żeby robił jakąś znaczącą różnicę w meczach - ale to again, na pewno zależy od trenera i planu na mecz. :)
I palną najgorsza rzecz jaką mógł, przeproś za to jak ustawiłeś ten zespół i co zrobiłeś z obroną, że real grał jak w Fife długim podaniem i sprint 1v1 z bramkarzem. Za to co wczorja widziałem należą nam się przeprosiny
Ja muszę sobie zrobić przerwę od tej druzyny, nie można tak grać tydzien w tydzień, mecz w mecz, to niegodne, to wstydliwe, co się dzieje w obronie? dlaczego u nas bronią dwaj piłkarze, mamy najwyżej wystawioną obronę świata (PO CO???) i Araujo na PO kiedy Vinicius bliżej środka gra.
Xavi odejdź, błagam cie, cokolwiek ma się dziać, ale twoja mina srającego kotka jest najgorszym momentem meczu, bez pomysłu, bez werwy, bez niczego, ten sezon to jest jakaś porażka, na prawdę dawano nie widziałem aż tak żałosnej druzyny, ani nie mamy ataku ani nie mamy obrony, ani nie mamy pomocy, nic tutaj nie gra, gramy jakby dziecko się bawiło w FM 2001, to jest wstyd.
I żeby nie wiedzieć że się gra słabo, i nie zagrać defensywnie na Real? wiem że to już pytałem, ale gdzie jest obrona, oni tylko biegną za kontrami do tyłu, matko bosko, jak mi przykro przez moją drużynę.
Jeszcze sobie Viniciusz nabił statystyki na naszych lelakach, kiedy to my nawet nie jesteśmy drużyną do grania, tylko drużyną do s****.
Ta druzyna ma potencjał, ta drużyna ma niepowtarzalne talenty i wybitne gwiazdy - błagam znajdźcie roziwązanie z trenerem i z podejściem do grania.
Niestety jesteśmy w takim momencie sezonu i w takiej formie, że trzeba ta iskierkę nadziei odpalić. Co innego zostało :D Ja ufam że mecz z Realem wcale nie będzie jednostronny, musimy wyjść na pełnej koncentracji aż do ostatniego gwizdka, może Gundogan sprawił swoim ostatnim klasykowym wywiadem że piłkarze będą to mieli na uwadze. Mecz w lidze przegraliśmy przez magię Realu do wygrywania słabych meczów. Niech to się nie powtórzy w niedzielę! Let's goo
@MESSIah16 ludziom się wydaje że C) to jest jakaś plaga seksu i dewiacji gdzie wszyscy nagle będą się pukać i zapładniać a potem iść zabijać dzieci. Przecież aborcja to zabieg lekarski, kto przy zdrowych zmysłach chciałby się tego podjąć ot tak? Drogie i traumatyczne przeżycie, które ma być ostatecznością kiedy ciąża jest niechciana. Czy to gwałt, czy to zagrożenie życia, czy to po prostu wpadka/romans/niedoświadczenie które mogą doprowadzić do skomplikowania życia. Ta ostatnia opcja również moim zdaniem jest jak najbardziej w porządku, bo nie każdy jest zawsze gotowy czy to finansowo, karierowo czy psychicznie. Ludzie uprawiają seks bo są w związku, kochają się, ale też kiedy się chcą tylko pobzykać przez tindera albo pijani w klubie. Nie widzę potrzeby karania tych ludzi bo szara masa moralności się na to nie zgadza. Ludzie traktują seks jako jakiś grzech czy wykroczenie, a to po prostu część życia z której jedni korzystają bardziej a inni nie tak bardzo.
@MESSIah16 ludzie stanęli w obronie nie myjącego się kuca co mu matka całe życie śmieci wyrzucała a sam nie wie jak to się robi, świetny autorytet.
A same fajerwerki są cudowna sprawa w Polsce, bo fascynacja kolorowym pierdnięciem raz do roku przez naebanych idiotów to jakiś szczyt absurdu. minusy fajerbelków: - zanieczyszczają powietrze, - mogą cię okaleczyć - mogą okaleczyć kogoś innego, - powodują pożary, - traumatyczne dla zwierząt
Mam nadzieję że Suarez się nie połamie doszczętnie I będzie jednak grał z rezerwą w tej ich lidze. Czytałem gdzieś jego wywiad ze bez zastrzyku przeciwbólowego to nie może praktycznie z domu wyjść. Ale zakładam że granie z Messim w klubie za miliony hamburgerodolarów na niskiej spinie to jest jednak coś czego nie można przepuścić.
@Coutinho007 każdy czuje i kibicuje tak jak chce, my Polacy z racji pochodzenia nie mamy jakiejś wielkiej więzi z FC Barceloną poza tym co widzimy w telewizji i internecie. Twoje prawo dołączać do grona kibiców tam gdzie świętuje się obecnie sukcesy, tak jak wiele osób skakało swojego czasu między Chelsea a Barcą. Dla mnie Barcelona była i jest ogromną częścią mojego życia od 2003/2004 roku, z roku na rok uczyłem się o tym zespole coraz więcej, w dzikim mi jeszcze wtedy katalońskim czytałem na tej stronie (kiedy jeszcze na nagłówku był Ronaldinho i Eto'o) słowa hymnu i tłumaczyłem słówko po słówku. Finalnie zakochałem się w Hiszpanii i Barcelonie, jej kulturze, sztuce i architekturze, nauczyłem się hiszpańskiego, pojechałem tam na Erazmusa na studiach i poznałem super ludzi.
Dla mnie nie ma już wyjścia :)
Jeżeli spadniemy do trzeciej ligi i będziemy odbudowywać się przez kolejną dekadę to jeżeli miałby tam w przyszłości czekać na mnie kolejny Messi i cudowne pokolenie La Masii to ja tam będę, i ten kolejny cykl będzie smakował po tych wszystkich porażkach aż tak bardzo lepiej.
@macio_944 trzeba być smutnym niestety że w tym kraju istnieją ludzie którzy z chęcią wrzucą pieniądze na oszołoma brauna, albo na laptopa dla jakiejś staśko, ale przeskrolują bez zastanowienia się wrzutki na chore dzieci stworzone przez rodziców w patowej sytuacji.
Mogło być lepiej mogło być gorzej ale to chyba najciekawszy możliwy rywal z dostępnych, trochę liczyłem na PSG ale będzie oglądane. Zobaczymy co obie drużyny przygotują za dwa miesiące
Lewy w polu karnym ok, ale może zaczniemy grać kiedyś z piwotem? Okazje jak widać ostatnio mamy i brakuje skuteczności, ale ilość bramek które tracimy to jest tragedia. Gramy w pomocy samymi słabymi fizycznie i baaardzo mobilnymi zawodnikami, każdy ma za zadanie tworzyć przewagę w ofensywie, ale nikt nie pilnuje środka pola. Kończy się na tym że nie mozna spokojnie grać w ataku, bo zaraz trzeba biec pod własne pole karne. Miał grać Oriol, ale przez swój sabotaż pozbawił drużynę defensywnego pomocnika.
Jak na moje to gramy zbyt daleko od siebie, tak jak wspomniałem brakuje piwota łączącego na stałe obronę z pomocą i atakiem i w przypadku Lewego brakuje podwieszonego ofensywnego pomocnika, który szukałby się z nim. Po co my gramy tak szerokimi skrzydłami skoro nie mamy praktycznie kontr w meczu, a jak mamy to nie potrafimy ich zabijać, a na dośrodkowania nie ma co liczyc. No ludzie czy ktoś przy zdrowych zmysłach uważa że Lewy wygra główkę będąc sam w polu karnym z czterema obrońcami rywala? Tylko Araujo u nas może się liczyć w grze glową, ale to trochę bez sensu że obrońca musi tak często sunąć do ataku. Brakuje centymetrów, granie górą jest nieskuteczne i zwyczajnie głupie.
Dla mnie najlepsze trio w historii futbolu, nie tylko przez jakość, ale zwyczajnie za szczerą miłość i przyjaźń jaka z ich gry wynikała. Każdy podawał każdemu, każdy szukał każdego, każdy rozumiał każdego jak brata, a z asysty cieszyli się bardziej niż z bramki. Oby kiedyś samba powróciła do Barcelony, bo tutaj trzeba się po prostu cieszyć grą. Piękne czasy MSN.
Tam Xavi co gada to jest akurat spoko, bo na prawdę ostatnią rzeczą jaką potrzebujemy to panika. Xavi koncentruje złość dziennikarzy i kibiców na sobie i to się ceni, nie pieprzy es lo que hayów.
Ale
Ja nie rozumiem co się dzieje z tym klubem, gramy jak skrzywiony narkoman, któremu przymusowo odebrano heroinę imieniem Messi. Rozpieściliśmy się grą z najlepszym piłkarzem świata, i niestety tak beznadziejnie to my już graliśmy i 5 lat temu. Tylko genialni piłkarze w składzie potrafili z niczego zrobić bramki. Teraz stoimy w miejscu, metaforycznie i literalnie, nic się nie dzieje w meczu z naszej strony dopóki nie musimy atakować ratując remis w 84minucie. To jest za późno, powinniśmy tak grać od razu po stracie bramki, a najlepiej to i przed tym.
Jestem zwolennikiem projektu, procesu, ala Arteta, Klopp i takie tam, ale po tym meczu mam dosyć, my nie rozwijamy się nawet troszeczkę, co najgorsze to nawet świetni piłkarze w naszych szeregach zaczynają być drewnianymi pozorantami. Od dzisiaj jestem całkowicie za zwolnieniem Xaviego i zatrudnieniem nowego trenera, nawet niech Rafa Marquez jakby chciał to niech nas przejmie. Ktokolwiek, chcę jeszcze w tym sezonie pocieszyć się Lewandowskim w europejskiej piłce, patrzeć jak szaleje Yamal i środkiem dyrygują Pedri i Gundo. Wiem jednak, że jeżeli nic się nie zmieni to nawet na to nie mam szans. Xavi niestety nie wypalił, zaczął świetnie, ale nie ma pomysłu na grę, nie szuka go, nie panuje nad tym co ma. Kocham go jako piłkarza ale jako trener jest niestety bezjajeczny i nudny. Z ciężkim sercem jestem od tego durnego meczu gotowy na kolejne rewolucje w tej drużynie. Nie mogę na to patrzeć.
I PS, boję się wstydu w LM i żałuję że wyszliśmy z tej grupy, Juventus nie gra w pucharach i mimo że grą nie porywają to gdzieś tam łapią stabilność grając w lidze, dla nas przydałby się ten mitycznie wykluczany - "sezon przejściowy", zero pucharów, zero liderów, po prostu jeden sezon bez spiny, bez oczekiwań. Arsenal moim zdaniem wystrzelił dopiero wtedy kiedy już ludziom się znudziły memy z 4tym miejscem Arsenalu i każdy już dał sobie spokój z tym klubem.
Może to jest idealny sezon żebyśmy odstawili Real Madrid mode? I tak gramy padake w lidze, więc może trzeba się nastawić tylko i wyłącznie na LM? Kto wie, może losowanie wyjdzie nam korzystnie, zepniemy się na 200% na te kilka spotkań w Europie i może się uda chociaż powalczyc o finał. Mi w tym sezonie nie zależy na mistrzu Hiszpanii ani tym bardziej na PK, w zeszłym roku zdobyliśmy i spoko. Może LM sprawi że nasza drużyna będzie grać pewniej i poważniej. Wiadomo, skończy się na tym że damy ciała we wszystkich rozgrywkach, ale chciałbym żebyśmy się ta liga przestali przejmować, niech Girona goni się z Atletico i Realem.
Od potrójnej korony mamy mentalność walki o wszystko, wiemy już że nie wrócimy do czasów MSN zbyt szybko, odstawimy Real i każdą komórka swojego ciała walczmy o LM.
Liczę na to że Xavi się obudzi z Dream Teamowego snu i zmieni taktykę. Zadziwia mnie w pracy Xaviego to, że przecież on musi rozmawiać z Guardiolą, sam nie jest głupi i to wiem na pewno, niegdyś generał środka pola i wielka inspiracja dla Messiego w rozgrywaniu. Dlaczego tutaj brakuje samorefleksji? Dlaczego tutaj nie ma takiej mentalności: "mierda, powinno wyjść inaczej, skoro i tak już gramy piach, to może kurde zaryzykuję i coś ostro zmienię". Wiem że ten gość musi być zdolny do takiego myślenia, bo to nie jest byle kto w historii piłki nożnej, ale czemu ciągle walimy głową w ścianę?
Obejrzałem w weekend ManC z Liverpoolem i Totki z Aston, ale tam pileczka latała. Nie było klepania dookoła 10 obrońców w swoim polu karnym, nie było tej gry w stylu pilki ręcznej. Guardiola przecież ewoluował, a jak nie teraz to na pewno kiedyś o tym przy cygarze z Xavim rozmawiał. Nie rozumiem tego.
W zatrudnieniu mniej znanego trenera widzę tylko taki plus, że nie mamy już ani jednej z tych wielkich osobowości w szatni, Messi się nie obrazi na Sentiena, Pique nie będzie nic gadał, Busi, Alba i Suarez nie będą tworzyli tego otoczenia "amigosów". Może trzeba to wykorzystac, chociaż nie wiem co Alguacil może powiedzieć w szatni czego Gundo, Cancelo czy Lewy nie słyszeli wcześniej. Tu też może być Clash autorytetów
Ja bym nie robił tragedii z tego meczu, osobiście się cieszę, że zremisowaliśmy, bo Rayo w tym sezonie na swoim stadionie to jest bestia, nawet Real nie wkulał tam bramki. To jeden z takich meczów w sezonie gdzie kibic liczy na punkt.
Gra nasza nie porywała, jedyna akcja po której padła bramka to coś co chcę widzieć częściej, piłka na sprinty na wolne pole, nie umiemy już grać w ataku pozycyjnym i jak najszybciej powinniśmy odejść od tego. Powiem więcej, nie tyle nie umiemy, co przeciwnicy już dokładnie wiedzą jak się przed naszą grą bronić. Zauważam to od może dwóch sezonów, bo zawsze człowiek gdzieś się tam okłamywał, że wróci klepka w trójkącie i tiki taka, ale to już przeszłość. Nie jestem za zwolnieniem Xaviego, ale mam nadzieję że i on to zauważy, że trzeba grać nowocześniej. Musimy grać jak to się modnie mówi - po niemiecku, szybko i z siłą fizyczną.
Sędzia to jest k*wa nieporozumienie i c*j mnie strzelał w końcówce. Mam wrażenie od kiedy ten knypiasty rudy sędzia tak się chełpił jakie to on błędy popełniał przeciwko Barcelonie (Betis), to sędziowie może chcą na siłę popełniać błędy przeciwko Barcelonie, żeby mówić, patrzcie zero faworyzowania, patrzcie jakim jestem debilem sędziowskim.
Mówię to we frustracji, ale tak jak wspominałem na początku, nie sądziłem że to wygramy nawet będąc w formie, ale karny to karny, a ten był tak ewidentny, że chyba bardziej by się nie dało. No sory ale jak można nawet nie wrócić w przerwie w grze do tej sytuacji? Chcę wprowadzenia mikrofonów na Varze i chcę usłyszeć co oni tam mówili o tej sytuacji. Jak można nawet tego nie sprawdzić?! Masakra...
ps. chyba dosłownie taka sama sytuacja na karnego jak była na Araujo bodajże na początku sezonu, też karny na wagę puntków, też nie odgwizdany.
Od bardzo długiego czasu argentyńskie reprezentacje kojarzyły mi się ze strachem i nerwowością, ciągle na granicy społecznego linczu. Oglądam sobie jednym okiem ten cały mecz Brazylia - Argentyna i widzę pitbullów niebieskich skoncentrowanych i poważnych, grających z żółtymi kanarkami, które mają ze stopy tylko pięty. Jedni walczą dla kraju drudzy dla kontraktów reklamowych, nie interesuje się bardzo piłką młodzieżową, ale jestem pełen podziwu dla młodzianów z Argentyny, z twarzy dorośli mężczyźni i pełen spokój.
Fajnie, bo wychodzi wpływ dorosłej reprezentacji, coś co chciałbym widzieć w Polsce. Przykład idzie z góry, a my zamiast się rozwijać cieszymy się że będziemy grać z amatorską Estonią i wymodliliśmy teoretycznie najłatwiejszą Finlandię w meczu z Walią. Zero ambicji w sporcie narodowym i liczenie na łatwe grupy i losowania.
Właśnie prawdziwy argentyński Messinho niszczy brazylijskiego. Claudio Echeverri to jest bardziej Leo. Imo lepiej w Argentyńczyków inwestować, lepiej mi się kojarzą pod kątem mentalnym, ale może to tylko Viniciusz mi tak obrzydził młodych kanarinios :D
Cyrk, Valencii zamknęli stadion, Gavi został zwyzywany na zgrupowaniu kadry w Madrycie, Pique przez lata słyszał ohydne okrzyki na stadionie Espanyolu, który również w zeszłym roku postanowił napaść na świętujących mistrzów Hiszpanii - zero kar na korzyść wizerunku Barcy.
W międzyczasie, Vinicius nie dostał nigdy upomnienia za zachowania wobec sędziego, które innym piłkarzom w lidze przyniosło by czerwoną kartkę - Vinicius dostaje czerwoną kartkę za uderzenie rywala w twarz, ale po dwóch dniach zostaje ona anulowana przez komitet - Valverde napadł na Baenę na parkingu po meczu, a ślepi kibice życzyli śmierci rodzinie Baeny w "obronie" Valverde.
Vinicius z nagrodą Jezusa Chrystusa za pomoc ofiarom rasizmu, kiedy najważniejsze dla niego to to żeby nikt mu na jego diamentowe lakierki nie nadepnął.
@Midast w jaki sposób upada fcbarca.com? Widzisz źródło? "Sport", największą gazeta sportowa w Katalonii. O tym właśnie przeczyta sobie przeciętny kibic przy cañii piwka, a dla nas zostało to przetłumaczone żebyśmy byli na bieżąco. Poza tym po pierwsze, w odejście Messiego też nikt nie wierzył, po drugie - Twoja propozycja sprzedaży czy na pewno jest lepsza z perspektywy klubu? Alonso + Christensen pewnie z 15mln przy dobrych wiatrach, a za Raphinię podobno nam proponuje Tottenham z 30mln i w sumie to tyle on jest wart. Za Balde Chelsea pewnie by dała ze 150mln i Laporcie by się oczy zamieniły w symbole dolarów i tyle byśmy Alexa widzieli
28
Jestem za odejściem Xaviego, ale sobie myślę, że to nie byłaby aż taka zła historia, wziął Barcelonę w ogromnym kryzysie, dał nam mistrzostwo Hiszpanii o którym chyba nikt nie marzył, kilka razy ROZWALIŁ Real, fajne czasy jak na te chude czasy ;) Będę Xaviego pamiętał głównie z czasów Abumeyanga i pierwszego sezonu Lewego. Adios generale, może kiedyś, może kiedyś...
0
@TR3YWAY pozdrawiam z Tarchomina gdzie wczoraj była taka zamieć że nie było widać na wyciągnięcie ręki, nie wiem kto i jak miałby na to zareagować... A porównanie jakiegoś marszu mniejszości seksualnych z pogodą to jest właśnie taki przypierdalalizm polski którego mój mózg nie ogarnia.
1
Wolę połamanego Fatiego niż Torresa, fajnie jakby po sezonie zamienili się klubami
10
Nie wierzę że jest taka nagonka na Araujo, jak on i Gavi to są jedyni nietykalni w tym zespole, dwójka która kocha klub i zostawia zawsze serducho na murawie. Obniżka formy? Sam Araujo wszystkich nie obskoczy w obronie, a zauważcie jak daleko od środka był ustawiony w meczu z Realem a ile razy dobiegał do pola karnego pomagać Kounde. Facet z innej gliny, potwór szybkości i siły. Nie kupimy takiego piłkarza przez kolejne 10lat. Pozbycie się Araujo to niedorzeczność, a ludzie wytykajacy jego wiek czy kontuzjogennosc niech się zastanowią dwa razy. 25 lat to przecież minimum 5 lat prime'u.
Kounde Christensen Alonso Oriol raphinia Torres Roberto Lewandowski Balde a nawet Pedri są prędzej do odstrzału niż Araujo. O Pedrim pisałem gdzie indziej że moim zdaniem ten piłkarz jest zniszczony i odnalazłby się dopiero w drużynie gdzie inni znakomicie presują i ma za plecami piwota który mu zabierze cofanie się. Zero fizyczności, wygląda jak dziecko przy np Bellinghamie czy Valverde, i tutaj można zarobić moim zdaniem.
5
Chciałbym taką sportową złość zobaczyć na boisku, sezon temu widziałem w piłkarzach, że chcą pozabijać rywali dzisiaj to dzieci we mgle, które se mogą mówić
1
Jeżeli sam będzie dalej chciał grać dla Barcelony, to nie zgodzę się z jego sprzedażą. Od dwóch sezonów jest totalnym monstrum w obronie, wysoki, silny jak byk, szybki i zaangażowany. Jeżeli go sprzedamy to nie znajdziemy przez 10lat podobnego piłkarza (Todibo, Saliba czy Laxroi ten z Wolfsburga jak mu tam, poza zasięgiem). Po całym zespole widać spadek formy, a obronę mamy rozstrojoną, bo pomijając tysiąc innych czynników, których nie chce mi się pisać, nie mamy PIWOTA. Kogoś kto by stał w tym środku i był łącznikiem obrony z resztą zespołu, przecież teraz to my mamy notorycznie 3 kreatywnych pomocników w składzie. Gdzie taki Pedri, Gundo czy Frenkie mają służyć w destrukcji jak każdy chce cisnąć do przodu.
Pomysł na gre jest problemem, a już na pewno nie Araujo.
Poza tym, pozbywając się Araujo nasz współczynnik xDF (współczynnik doj*bania fizycznego) spadnie do niemal zera. Poza Lewym i Araujo w drużynie nie mamy mięśni, każdy to artysta chuderlak, widać to w każdym meczu. Jeszcze w poprzednim sezonie byłem zachwycony faktem, że zabieramy się za budowę ciała, Pedri miał być napakowany, Fati, Balde też miał być napakowany. Teraz patrzę na tą drużynę i widzę młodzież z sylwetki grającą mecze z klasą maturalną w szkole.
Jakbym miał sprzedawać kogoś nieoczywistego to bym się pozbył Pedriego :)
Chłopak ani nie ma siły, ani z jego gry dużo nie wynika, nie presuje skutecznie. Gavi to jest piłkarz takiej sylwetki, którego możemy mieć, bo jest dynamiczny i presuje jak dzik. Pedri jest grzecznym chłopcem i szczerze mówiąc to nie widzę, żeby robił jakąś znaczącą różnicę w meczach - ale to again, na pewno zależy od trenera i planu na mecz. :)
1
I palną najgorsza rzecz jaką mógł, przeproś za to jak ustawiłeś ten zespół i co zrobiłeś z obroną, że real grał jak w Fife długim podaniem i sprint 1v1 z bramkarzem. Za to co wczorja widziałem należą nam się przeprosiny
14
Ja muszę sobie zrobić przerwę od tej druzyny, nie można tak grać tydzien w tydzień, mecz w mecz, to niegodne, to wstydliwe, co się dzieje w obronie? dlaczego u nas bronią dwaj piłkarze, mamy najwyżej wystawioną obronę świata (PO CO???) i Araujo na PO kiedy Vinicius bliżej środka gra.
Xavi odejdź, błagam cie, cokolwiek ma się dziać, ale twoja mina srającego kotka jest najgorszym momentem meczu, bez pomysłu, bez werwy, bez niczego, ten sezon to jest jakaś porażka, na prawdę dawano nie widziałem aż tak żałosnej druzyny, ani nie mamy ataku ani nie mamy obrony, ani nie mamy pomocy, nic tutaj nie gra, gramy jakby dziecko się bawiło w FM 2001, to jest wstyd.
I żeby nie wiedzieć że się gra słabo, i nie zagrać defensywnie na Real? wiem że to już pytałem, ale gdzie jest obrona, oni tylko biegną za kontrami do tyłu, matko bosko, jak mi przykro przez moją drużynę.
Jeszcze sobie Viniciusz nabił statystyki na naszych lelakach, kiedy to my nawet nie jesteśmy drużyną do grania, tylko drużyną do s****.
Ta druzyna ma potencjał, ta drużyna ma niepowtarzalne talenty i wybitne gwiazdy - błagam znajdźcie roziwązanie z trenerem i z podejściem do grania.
3
Niestety jesteśmy w takim momencie sezonu i w takiej formie, że trzeba ta iskierkę nadziei odpalić. Co innego zostało :D
Ja ufam że mecz z Realem wcale nie będzie jednostronny, musimy wyjść na pełnej koncentracji aż do ostatniego gwizdka, może Gundogan sprawił swoim ostatnim klasykowym wywiadem że piłkarze będą to mieli na uwadze. Mecz w lidze przegraliśmy przez magię Realu do wygrywania słabych meczów. Niech to się nie powtórzy w niedzielę! Let's goo
5
@MESSIah16 ludziom się wydaje że C) to jest jakaś plaga seksu i dewiacji gdzie wszyscy nagle będą się pukać i zapładniać a potem iść zabijać dzieci. Przecież aborcja to zabieg lekarski, kto przy zdrowych zmysłach chciałby się tego podjąć ot tak? Drogie i traumatyczne przeżycie, które ma być ostatecznością kiedy ciąża jest niechciana. Czy to gwałt, czy to zagrożenie życia, czy to po prostu wpadka/romans/niedoświadczenie które mogą doprowadzić do skomplikowania życia. Ta ostatnia opcja również moim zdaniem jest jak najbardziej w porządku, bo nie każdy jest zawsze gotowy czy to finansowo, karierowo czy psychicznie. Ludzie uprawiają seks bo są w związku, kochają się, ale też kiedy się chcą tylko pobzykać przez tindera albo pijani w klubie. Nie widzę potrzeby karania tych ludzi bo szara masa moralności się na to nie zgadza. Ludzie traktują seks jako jakiś grzech czy wykroczenie, a to po prostu część życia z której jedni korzystają bardziej a inni nie tak bardzo.
4
@MESSIah16 ludzie stanęli w obronie nie myjącego się kuca co mu matka całe życie śmieci wyrzucała a sam nie wie jak to się robi, świetny autorytet.
A same fajerwerki są cudowna sprawa w Polsce, bo fascynacja kolorowym pierdnięciem raz do roku przez naebanych idiotów to jakiś szczyt absurdu. minusy fajerbelków:
- zanieczyszczają powietrze,
- mogą cię okaleczyć
- mogą okaleczyć kogoś innego,
- powodują pożary,
- traumatyczne dla zwierząt
Plusy fajerbelków:
- hehe fAjNiE roBIć buUm eeee koLoRkiii auuuuu :7
11
Tęsknota za typem.
Mam nadzieję że Suarez się nie połamie doszczętnie I będzie jednak grał z rezerwą w tej ich lidze. Czytałem gdzieś jego wywiad ze bez zastrzyku przeciwbólowego to nie może praktycznie z domu wyjść. Ale zakładam że granie z Messim w klubie za miliony hamburgerodolarów na niskiej spinie to jest jednak coś czego nie można przepuścić.
2
@Coutinho007 każdy czuje i kibicuje tak jak chce, my Polacy z racji pochodzenia nie mamy jakiejś wielkiej więzi z FC Barceloną poza tym co widzimy w telewizji i internecie. Twoje prawo dołączać do grona kibiców tam gdzie świętuje się obecnie sukcesy, tak jak wiele osób skakało swojego czasu między Chelsea a Barcą.
Dla mnie Barcelona była i jest ogromną częścią mojego życia od 2003/2004 roku, z roku na rok uczyłem się o tym zespole coraz więcej, w dzikim mi jeszcze wtedy katalońskim czytałem na tej stronie (kiedy jeszcze na nagłówku był Ronaldinho i Eto'o) słowa hymnu i tłumaczyłem słówko po słówku. Finalnie zakochałem się w Hiszpanii i Barcelonie, jej kulturze, sztuce i architekturze, nauczyłem się hiszpańskiego, pojechałem tam na Erazmusa na studiach i poznałem super ludzi.
Dla mnie nie ma już wyjścia :)
Jeżeli spadniemy do trzeciej ligi i będziemy odbudowywać się przez kolejną dekadę to jeżeli miałby tam w przyszłości czekać na mnie kolejny Messi i cudowne pokolenie La Masii to ja tam będę, i ten kolejny cykl będzie smakował po tych wszystkich porażkach aż tak bardzo lepiej.
3
@macio_944 trzeba być smutnym niestety że w tym kraju istnieją ludzie którzy z chęcią wrzucą pieniądze na oszołoma brauna, albo na laptopa dla jakiejś staśko, ale przeskrolują bez zastanowienia się wrzutki na chore dzieci stworzone przez rodziców w patowej sytuacji.
0
Mogło być lepiej mogło być gorzej ale to chyba najciekawszy możliwy rywal z dostępnych, trochę liczyłem na PSG ale będzie oglądane. Zobaczymy co obie drużyny przygotują za dwa miesiące
6
Lewy w polu karnym ok, ale może zaczniemy grać kiedyś z piwotem? Okazje jak widać ostatnio mamy i brakuje skuteczności, ale ilość bramek które tracimy to jest tragedia. Gramy w pomocy samymi słabymi fizycznie i baaardzo mobilnymi zawodnikami, każdy ma za zadanie tworzyć przewagę w ofensywie, ale nikt nie pilnuje środka pola. Kończy się na tym że nie mozna spokojnie grać w ataku, bo zaraz trzeba biec pod własne pole karne. Miał grać Oriol, ale przez swój sabotaż pozbawił drużynę defensywnego pomocnika.
Jak na moje to gramy zbyt daleko od siebie, tak jak wspomniałem brakuje piwota łączącego na stałe obronę z pomocą i atakiem i w przypadku Lewego brakuje podwieszonego ofensywnego pomocnika, który szukałby się z nim. Po co my gramy tak szerokimi skrzydłami skoro nie mamy praktycznie kontr w meczu, a jak mamy to nie potrafimy ich zabijać, a na dośrodkowania nie ma co liczyc. No ludzie czy ktoś przy zdrowych zmysłach uważa że Lewy wygra główkę będąc sam w polu karnym z czterema obrońcami rywala? Tylko Araujo u nas może się liczyć w grze glową, ale to trochę bez sensu że obrońca musi tak często sunąć do ataku. Brakuje centymetrów, granie górą jest nieskuteczne i zwyczajnie głupie.
0
@Gall @Azrik zgadzam się i z wami, piękne czasy ma Barcelona za sobą, można z uśmiechem powspominać
44
Dla mnie najlepsze trio w historii futbolu, nie tylko przez jakość, ale zwyczajnie za szczerą miłość i przyjaźń jaka z ich gry wynikała. Każdy podawał każdemu, każdy szukał każdego, każdy rozumiał każdego jak brata, a z asysty cieszyli się bardziej niż z bramki. Oby kiedyś samba powróciła do Barcelony, bo tutaj trzeba się po prostu cieszyć grą. Piękne czasy MSN.
3
Tam Xavi co gada to jest akurat spoko, bo na prawdę ostatnią rzeczą jaką potrzebujemy to panika. Xavi koncentruje złość dziennikarzy i kibiców na sobie i to się ceni, nie pieprzy es lo que hayów.
Ale
Ja nie rozumiem co się dzieje z tym klubem, gramy jak skrzywiony narkoman, któremu przymusowo odebrano heroinę imieniem Messi. Rozpieściliśmy się grą z najlepszym piłkarzem świata, i niestety tak beznadziejnie to my już graliśmy i 5 lat temu. Tylko genialni piłkarze w składzie potrafili z niczego zrobić bramki.
Teraz stoimy w miejscu, metaforycznie i literalnie, nic się nie dzieje w meczu z naszej strony dopóki nie musimy atakować ratując remis w 84minucie. To jest za późno, powinniśmy tak grać od razu po stracie bramki, a najlepiej to i przed tym.
Jestem zwolennikiem projektu, procesu, ala Arteta, Klopp i takie tam, ale po tym meczu mam dosyć, my nie rozwijamy się nawet troszeczkę, co najgorsze to nawet świetni piłkarze w naszych szeregach zaczynają być drewnianymi pozorantami. Od dzisiaj jestem całkowicie za zwolnieniem Xaviego i zatrudnieniem nowego trenera, nawet niech Rafa Marquez jakby chciał to niech nas przejmie. Ktokolwiek, chcę jeszcze w tym sezonie pocieszyć się Lewandowskim w europejskiej piłce, patrzeć jak szaleje Yamal i środkiem dyrygują Pedri i Gundo. Wiem jednak, że jeżeli nic się nie zmieni to nawet na to nie mam szans. Xavi niestety nie wypalił, zaczął świetnie, ale nie ma pomysłu na grę, nie szuka go, nie panuje nad tym co ma. Kocham go jako piłkarza ale jako trener jest niestety bezjajeczny i nudny. Z ciężkim sercem jestem od tego durnego meczu gotowy na kolejne rewolucje w tej drużynie. Nie mogę na to patrzeć.
I PS, boję się wstydu w LM i żałuję że wyszliśmy z tej grupy, Juventus nie gra w pucharach i mimo że grą nie porywają to gdzieś tam łapią stabilność grając w lidze, dla nas przydałby się ten mitycznie wykluczany - "sezon przejściowy", zero pucharów, zero liderów, po prostu jeden sezon bez spiny, bez oczekiwań. Arsenal moim zdaniem wystrzelił dopiero wtedy kiedy już ludziom się znudziły memy z 4tym miejscem Arsenalu i każdy już dał sobie spokój z tym klubem.
1
No sabotażysta, gra jak amator, dlaczego... DLACZEGO?! Co dotknie piłki to strata przy naszej bramce.
0
@J4no ja to tęsknię za czasami jak nie wychodziłem z Lidla z rachunkiem 200zł za zakupy na 3-4 dni
0
Może to jest idealny sezon żebyśmy odstawili Real Madrid mode? I tak gramy padake w lidze, więc może trzeba się nastawić tylko i wyłącznie na LM? Kto wie, może losowanie wyjdzie nam korzystnie, zepniemy się na 200% na te kilka spotkań w Europie i może się uda chociaż powalczyc o finał. Mi w tym sezonie nie zależy na mistrzu Hiszpanii ani tym bardziej na PK, w zeszłym roku zdobyliśmy i spoko. Może LM sprawi że nasza drużyna będzie grać pewniej i poważniej. Wiadomo, skończy się na tym że damy ciała we wszystkich rozgrywkach, ale chciałbym żebyśmy się ta liga przestali przejmować, niech Girona goni się z Atletico i Realem.
Od potrójnej korony mamy mentalność walki o wszystko, wiemy już że nie wrócimy do czasów MSN zbyt szybko, odstawimy Real i każdą komórka swojego ciała walczmy o LM.
Oto takie moje science fiction;)
0
Liczę na to że Xavi się obudzi z Dream Teamowego snu i zmieni taktykę. Zadziwia mnie w pracy Xaviego to, że przecież on musi rozmawiać z Guardiolą, sam nie jest głupi i to wiem na pewno, niegdyś generał środka pola i wielka inspiracja dla Messiego w rozgrywaniu. Dlaczego tutaj brakuje samorefleksji? Dlaczego tutaj nie ma takiej mentalności: "mierda, powinno wyjść inaczej, skoro i tak już gramy piach, to może kurde zaryzykuję i coś ostro zmienię". Wiem że ten gość musi być zdolny do takiego myślenia, bo to nie jest byle kto w historii piłki nożnej, ale czemu ciągle walimy głową w ścianę?
Obejrzałem w weekend ManC z Liverpoolem i Totki z Aston, ale tam pileczka latała. Nie było klepania dookoła 10 obrońców w swoim polu karnym, nie było tej gry w stylu pilki ręcznej.
Guardiola przecież ewoluował, a jak nie teraz to na pewno kiedyś o tym przy cygarze z Xavim rozmawiał. Nie rozumiem tego.
W zatrudnieniu mniej znanego trenera widzę tylko taki plus, że nie mamy już ani jednej z tych wielkich osobowości w szatni, Messi się nie obrazi na Sentiena, Pique nie będzie nic gadał, Busi, Alba i Suarez nie będą tworzyli tego otoczenia "amigosów". Może trzeba to wykorzystac, chociaż nie wiem co Alguacil może powiedzieć w szatni czego Gundo, Cancelo czy Lewy nie słyszeli wcześniej. Tu też może być Clash autorytetów
1
Ja bym nie robił tragedii z tego meczu, osobiście się cieszę, że zremisowaliśmy, bo Rayo w tym sezonie na swoim stadionie to jest bestia, nawet Real nie wkulał tam bramki. To jeden z takich meczów w sezonie gdzie kibic liczy na punkt.
Gra nasza nie porywała, jedyna akcja po której padła bramka to coś co chcę widzieć częściej, piłka na sprinty na wolne pole, nie umiemy już grać w ataku pozycyjnym i jak najszybciej powinniśmy odejść od tego. Powiem więcej, nie tyle nie umiemy, co przeciwnicy już dokładnie wiedzą jak się przed naszą grą bronić. Zauważam to od może dwóch sezonów, bo zawsze człowiek gdzieś się tam okłamywał, że wróci klepka w trójkącie i tiki taka, ale to już przeszłość. Nie jestem za zwolnieniem Xaviego, ale mam nadzieję że i on to zauważy, że trzeba grać nowocześniej. Musimy grać jak to się modnie mówi - po niemiecku, szybko i z siłą fizyczną.
Sędzia to jest k*wa nieporozumienie i c*j mnie strzelał w końcówce. Mam wrażenie od kiedy ten knypiasty rudy sędzia tak się chełpił jakie to on błędy popełniał przeciwko Barcelonie (Betis), to sędziowie może chcą na siłę popełniać błędy przeciwko Barcelonie, żeby mówić, patrzcie zero faworyzowania, patrzcie jakim jestem debilem sędziowskim.
Mówię to we frustracji, ale tak jak wspominałem na początku, nie sądziłem że to wygramy nawet będąc w formie, ale karny to karny, a ten był tak ewidentny, że chyba bardziej by się nie dało. No sory ale jak można nawet nie wrócić w przerwie w grze do tej sytuacji? Chcę wprowadzenia mikrofonów na Varze i chcę usłyszeć co oni tam mówili o tej sytuacji. Jak można nawet tego nie sprawdzić?! Masakra...
ps. chyba dosłownie taka sama sytuacja na karnego jak była na Araujo bodajże na początku sezonu, też karny na wagę puntków, też nie odgwizdany.
1
@krycha2201 no debilne te mecze, ale to raczej nie Xavi a Laporta szukający pieniążków
3
Od bardzo długiego czasu argentyńskie reprezentacje kojarzyły mi się ze strachem i nerwowością, ciągle na granicy społecznego linczu. Oglądam sobie jednym okiem ten cały mecz Brazylia - Argentyna i widzę pitbullów niebieskich skoncentrowanych i poważnych, grających z żółtymi kanarkami, które mają ze stopy tylko pięty. Jedni walczą dla kraju drudzy dla kontraktów reklamowych, nie interesuje się bardzo piłką młodzieżową, ale jestem pełen podziwu dla młodzianów z Argentyny, z twarzy dorośli mężczyźni i pełen spokój.
Fajnie, bo wychodzi wpływ dorosłej reprezentacji, coś co chciałbym widzieć w Polsce. Przykład idzie z góry, a my zamiast się rozwijać cieszymy się że będziemy grać z amatorską Estonią i wymodliliśmy teoretycznie najłatwiejszą Finlandię w meczu z Walią. Zero ambicji w sporcie narodowym i liczenie na łatwe grupy i losowania.
1
Właśnie prawdziwy argentyński Messinho niszczy brazylijskiego. Claudio Echeverri to jest bardziej Leo. Imo lepiej w Argentyńczyków inwestować, lepiej mi się kojarzą pod kątem mentalnym, ale może to tylko Viniciusz mi tak obrzydził młodych kanarinios :D
11
Jak może być nie wstyd takiemu nawet półgłówkowi za takie słowa, Real hoduje największych rozpieszczonych chłopców na świecie.
9
Cyrk, Valencii zamknęli stadion, Gavi został zwyzywany na zgrupowaniu kadry w Madrycie, Pique przez lata słyszał ohydne okrzyki na stadionie Espanyolu, który również w zeszłym roku postanowił napaść na świętujących mistrzów Hiszpanii - zero kar na korzyść wizerunku Barcy.
W międzyczasie, Vinicius nie dostał nigdy upomnienia za zachowania wobec sędziego, które innym piłkarzom w lidze przyniosło by czerwoną kartkę - Vinicius dostaje czerwoną kartkę za uderzenie rywala w twarz, ale po dwóch dniach zostaje ona anulowana przez komitet - Valverde napadł na Baenę na parkingu po meczu, a ślepi kibice życzyli śmierci rodzinie Baeny w "obronie" Valverde.
Vinicius z nagrodą Jezusa Chrystusa za pomoc ofiarom rasizmu, kiedy najważniejsze dla niego to to żeby nikt mu na jego diamentowe lakierki nie nadepnął.
0
@Midast w jaki sposób upada fcbarca.com? Widzisz źródło? "Sport", największą gazeta sportowa w Katalonii. O tym właśnie przeczyta sobie przeciętny kibic przy cañii piwka, a dla nas zostało to przetłumaczone żebyśmy byli na bieżąco.
Poza tym po pierwsze, w odejście Messiego też nikt nie wierzył, po drugie - Twoja propozycja sprzedaży czy na pewno jest lepsza z perspektywy klubu? Alonso + Christensen pewnie z 15mln przy dobrych wiatrach, a za Raphinię podobno nam proponuje Tottenham z 30mln i w sumie to tyle on jest wart. Za Balde Chelsea pewnie by dała ze 150mln i Laporcie by się oczy zamieniły w symbole dolarów i tyle byśmy Alexa widzieli